wtorek, 21 listopada 2017

Pierwsze odśnieżanie tego roku.

Ostatnio dopadało sporo śniegu, trzeba więc było uruchomić naszą koparkę, którą pieszczotliwie nazywamy  "Fadi". Jak to wyglądało, zobaczcie na filmie który, poniżej.



niedziela, 5 listopada 2017

Niedzielny spacer na Halę Szrenicką

Korzystając z ostatnich słonecznych dni późnej jesieni, wybraliśmy się na spacer zielonym szlakiem na Halę Szrenicką.
Drużyna Pierścienia



Powędrowaliśmy spod Leśniczówki, naszego domu, by po dłuższej chwili dotrzeć do Owczych Skał, jednej z kilku okazałych grup skalnych, znajdujących się w pobliżu Jakuszyc.



Owcze Skały


Pogoda dopisała, więc i oko cieszyły piękne widoki. Z Owczych Skał roztacza się bowiem bajeczny krajobraz Hali Szrenickiej oraz Szrenicy. Dziś widoczny był także przekaźnik radiowo-telewizyjny nad Śnieżnymi Kotłami. Nie sposób się tam nie zatrzymać i nie podziwiać uroku Karkonoszy.
Widok na Śnieżne Kotły i Szrenice.




 Z Owczych Skał ruszyliśmy dalej, by po trzech kilometrach dotrzeć do Schroniska na Hali Szrenickiej.
Hala Szrenicka



 Tam wypiliśmy kawę, zjedliśmy naleśniki i wróciliśmy do domu. Trasa bardzo ciekawa, łatwa o niezbyt dużym nachyleniu.
Nasza Neli



 Można nią maszerować, biegać, a także doskonale sprawdzi się na rodzinne wędrówki z dziećmi. Zachęcamy do marszu.
Strażnik Zimnej Mocy 

poniedziałek, 30 października 2017

Malowanie

Malowanie

Korzystając w faktu, że obecnie nie mamy gości tzw  "martwy sezon", postanowiliśmy nieco odświeżyć nasze pokoje.

Zakres robót to malowanie, położenie paneli podłogowych, drobne zmiany dekoracji, itp.


Jak zwykle roboty robimy samodzielnie z wiadomych powodów, koszty.


Będzie pięknie, więc zapraszamy serdecznie. 

niedziela, 1 października 2017

Niedzielna przebieżka na Wysoki Kamień i Wysoką Kopę


Pierwszą niedzielę października spędziliśmy aktywnie w Górach Izerskich. Rano zastanawialiśmy się nad wyborem trasy. Były dwie propozycje: Karkonosze i bieg na Horne Misecky albo opcja, którą ostatecznie wybraliśmy, Wysoki Kamień i Wysoka Kopa. Za oknem złota polska jesień, a Izery o tej porze roku prezentują się wyjątkowo urokliwie. Trasę rozpoczęliśmy spod domu i udaliśmy się w kierunku Ścierniska. Po drodze minęliśmy odcinki specjalne zawodów crossowych i przez pożółkłe łąki na Białej Dolinie wbiegliśmy na Wysoki Kamień. Wybraliśmy trudniejszy wariant zdobycia szczytu - podbieg czerwonym szlakiem. Jest co tam robić.  Na Wysokim Kamieniu ruch jak na Świdnickiej we Wrocławiu. Nie tylko my uznaliśmy, że to jest dobre miejsce na dzisiejszą wędrówkę. Na górze zamieniliśmy słowo z gospodynią, Panią Dorotą, uzupełniliśmy płyny, zrobiliśmy pamiątkowe zdjęcie i pobiegliśmy dalej w kierunku Kopalni Stanisław i Wysokiej Kopy. Po drodze cieszyliśmy oko pięknymi widokami. Wróciliśmy do domu przez Jagnięcy Jar. Dawno nie biegaliśmy, więc odczuliśmy w kościach i mięśniach te 25 kilometrów. Ale mimo zmęczenia, naładowaliśmy akumulatory na kolejny pracowity tydzień. 

Iza i Jarek






Jesień w Izerach

















Wysoki Kamień





Nawadnianie ważna rzecz

Biała Dolina

wtorek, 26 września 2017

Rowerowa wycieczka w Karkonosze.



Rowerowa wycieczka w Karkonosze

Aktywna sobota.Pojeździliśmy trochę rowerem po Karkonoszach. Wyruszyliśmy z Jakuszyc w stronę Harrachova, a stamtąd zaczął się solidny podjazd do Hornych Miseczek.Nie chcieliśmy wracać tą samą drogą, więc zjechaliśmy, nakładając trochę drogi, do Spindlerowego Mlyna. Tam kawa, palacinka i siedmiokilometrowy podjazd na Przełęcz Karkonoską.Zjazd do Przesieki na  Drogę Pod Reglami i powrót do Szklarskiej Poręby. Na deser był  jeszcze podjazd do Jakuszyc.77,4 km,2056 m przewyższenia.Piękna ale wymagająca wycieczka , ale było super. 


Końcówka podjazdu na Karkonoską

Malamut przy schronisku
Widoki na trasie


Nasza trasa
Butka z książkami

Harrachov

Przełęcz Karkonoska


Spindlerovy Mlyn

Iza na szczycie






czwartek, 18 grudnia 2014

W poszukiwaniu zimy.

W poszukiwaniu zimy

W poszukiwaniu zimy, po zaliczeniu nartostrady "Puchatek", jednym dniu biegania po wodzie w Jakuszycach, aby znaleźć nieco śniegu, wyruszyłem w najwyższe partie Karkonoszy. W tym celu pojechałem na czeską stronę do Hornych Misecek. Niestety trasy biegowe także tam są bez śniegu, natomiast trasy zjazdowe, oczywiście sztucznie naśnieżone, całkiem całkiem.











Na części naśnieżonej trasy zjazdowej spotkałem grupę czeskiej młodzieży, która doskonaliła technikę biegu na nartach, a dokładniej szybkość. Ścigali się trójkami pod górę, inni podbiegali i zjeżdżali, aż miło patrzeć, jak chętnie trenowali i z jaką pasją!















 Aby  znaleźć śnieg, wspiąłem się 4 km do góry. Podczas wspinaczki zauważyłem, że czym wyżej, tym śniegu coraz więcej, a na szczytach było go już około 30 cm i niezłe warunki do biegania na nartach.

Niestety, trasy były bardzo oblodzone i trudne, wiał mocny wiatr, który utrudniał marsz oraz zalegała gęsta mgła.



Było dość ekstremalnie i bardzo zimowo. Na moment zapomniałem, że w dolinach trwa jesień i nie ma ani grama śniegu. Warto było zapuścić się w Karkonosze, było wspaniale.