niedziela, 1 października 2017

Niedzielna przebieżka na Wysoki Kamień i Wysoką Kopę


Pierwszą niedzielę października spędziliśmy aktywnie w Górach Izerskich. Rano zastanawialiśmy się nad wyborem trasy. Były dwie propozycje: Karkonosze i bieg na Horne Misecky albo opcja, którą ostatecznie wybraliśmy, Wysoki Kamień i Wysoka Kopa. Za oknem złota polska jesień, a Izery o tej porze roku prezentują się wyjątkowo urokliwie. Trasę rozpoczęliśmy spod domu i udaliśmy się w kierunku Ścierniska. Po drodze minęliśmy odcinki specjalne zawodów crossowych i przez pożółkłe łąki na Białej Dolinie wbiegliśmy na Wysoki Kamień. Wybraliśmy trudniejszy wariant zdobycia szczytu - podbieg czerwonym szlakiem. Jest co tam robić.  Na Wysokim Kamieniu ruch jak na Świdnickiej we Wrocławiu. Nie tylko my uznaliśmy, że to jest dobre miejsce na dzisiejszą wędrówkę. Na górze zamieniliśmy słowo z gospodynią, Panią Dorotą, uzupełniliśmy płyny, zrobiliśmy pamiątkowe zdjęcie i pobiegliśmy dalej w kierunku Kopalni Stanisław i Wysokiej Kopy. Po drodze cieszyliśmy oko pięknymi widokami. Wróciliśmy do domu przez Jagnięcy Jar. Dawno nie biegaliśmy, więc odczuliśmy w kościach i mięśniach te 25 kilometrów. Ale mimo zmęczenia, naładowaliśmy akumulatory na kolejny pracowity tydzień. 

Iza i Jarek






Jesień w Izerach

















Wysoki Kamień





Nawadnianie ważna rzecz

Biała Dolina

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza